Dziecko nie jest Twoim immunitetem! Głupcze!

Kiedy widzę interwencję Policji i słyszę płacz dziecka serce pęka mi na kawałki. Kiedy widzę, że dziecko jest przerażone sytuacją, w której uczestniczy jego rodzic jestem zdruzgotany…

Dlaczego do tego doszło?…Priorytety.

W ostatnim czasie istnieje moda na nagrywanie interwencji policyjnych. Kilka z nich dotyczyło interwencji w obecności dzieci. Straszny widok i głosy zrozpaczonych dzieci – krzyki i płacz. Dlaczego do tego doszło? Jak to się mogło stać przy dzieciach? Co bym zrobił, jakbym sam był w takiej sytuacji? Analizuję te filmiki, które w każdym przypadku są nagrywane od pewnego momentu – zazwyczaj wygodnego dla strony “pokrzywdzonej”. Do takich sytuacji z reguły dochodzi, ponieważ my dorośli nie potrafimy jasno określić i wybrać priorytetów. Dobro dziecka? Czy własne EGO? Klub dyskusyjny podczas interwencji? Czy podporządkowanie się i ewentualne dochodzenie swojego zdania później np. w sądzie? Ale zaraz zaraz…zacznijmy od początku…

Od początku – PRZYCZYNY.

Dlaczego właściwie dziecko zostało narażone na taki stres jak np. widok obezwładnianego i zakuwanego w kajdanki rodzica? Zastanówmy się… Dlatego, że popełnił wykroczenie lub przestępstwo i sytuacja była na tyle “napięta”, że innej możliwości reakcji Policji nie było w tym przypadku? Czy dlatego, że spokojnie sobie wyszedł na spacer z dzieckiem i zza drzewa bez żadnego powodu wyskoczył “agresywny” patrol Policji?

To NIE Policja doprowadza do sytuacji kryzysowej na interwencji – niezależnie od tego czy są w pobliżu dzieci czy nie. To w dużej mierze od osoby, w stosunku do której przeprowadza się interwencję zależy JAK ONA BĘDZIE WYGLĄDAŁA.

Teraz będzie krótki APEL do RODZICÓW: jeśli masz zamiar celowo popełniać jakieś wykroczenie lub przestępstwo – ZOSTAW DZIECKO W DOMU. Jeśli idziesz na nielegalne zgromadzenie lub z góry zakładasz, że nie będziesz się stosował do ustalonego porządku publicznego, to po co ciągniesz tam SWOJE DZIECKO? Chyba znam na to pytanie odpowiedź…

Proszę bardzo oto mój IMMUNITET…

Niektórym wydaje się, że jak jest z dzieckiem to PRAWO nie obowiązuje. Można przechodzić przez ulicę w miejscach niedozwolonych (no przecież dziecko mam!), można biegać, ubliżać i popychać funkcjonariuszy publicznych (no co mi zrobicie? tu jest dziecko?). Baaa…znajdzie się podczas takiej interwencji co najmniej trzech muszkieterów, którzy wyjmują z kabury…TELEFONY i zaczną nadzwyczajną odwagą nagrywać i jednocześnie wykrzykiwać: TAM JEST DZIECKO! TO JEST TRAUMA DLA TEGO DZIECKA! Tak zgoda – TRAUMA…na życzenie jego rodzica. Niestety.

Jak się zachowywać w takiej sytuacji?

Dobrze wiem – nie wszystko jest czarno – białe. Życie ma jeszcze odcienie szarości. Jeśli już znajdziesz się w sytuacji interwencji Policji wobec Ciebie – może to być kontrola drogowa, kontrola na ulicy, popełnisz wykroczenie lub przestępstwo etc. Zachowuj się tak aby Twoje DZIECKO ochronić przed konsekwencjami tej sytuacji. Przede wszystkim:

  • wykonuj polecenia funkcjonariuszy
  • nie bądź nachalny i agresywny
  • interwencja policji to nie panel dyskusyjny na konferencji samozwańczych znawców prawa konstytucyjnego, a policjant ani osoba wobec, której podejmują czynności nie jest Trybunałem Konstytucyjnym – nie dyskutuj więc w tym temacie na ulicy.
  • zachowuj się racjonalnie, spokojnie i nie wykonuj gwałtownych oraz dwuznacznych ruchów – policjant ma świadomość dynamiki interwencji i tego, że wszystkiego może się spodziewać,
  • jeśli masz zastrzeżenia do zasadności lub samej interwencji – przysługują Ci prawa, których możesz dochodzić na drodze sądowej – nie na skrzyżowaniu czy placu.

Jeśli zastosujesz powyższe zasady jestem przekonany, że nikomu nic się nie stanie. Dzieci z pewnością nie będą miały traumatycznych wspomnień.

Policjant nie ma złych intencji. Wykonuje swoją służbę ale ma też swoje życie – rodzinę, hobby, przyjaciół. Wobec tego zanim zacznie się “potyczkę” należy rozważyć czy WARTO? Czy warto narażać na stres swoje dziecko? Czy warto narażać się na konfrontację i ewentualne konsekwencje? Zastanów się zanim zaczniesz używać swojego dziecka jako IMMUNITETU. Nie traktuj w ten sposób najważniejszych osób w swoim życiu.

Michał Alicki

Dziecko nie jest Twoim immunitetem! Głupcze!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przewiń do góry
Facebook