Pandemia niczego nas nie nauczy. Czyli o czystych rękach i dwóch metrach.

Gdyby był jeden nawyk po pandemii, który chciałbym aby pozostał na zawsze, to byłby DYSTANS 2 metrów w sklepach i marketach. Na drugim miejscu dezynfekcja rąk wszędzie gdzie się da: w pracy, instytucjach publicznych, sklepach itp. Nie zmienia to faktu, że jedno i drugie 90% społeczeństwa ma GDZIEŚ. A co na to pozostałe 10%?

Nie cierpię, kiedy ludzie na mnie się pchają. Wczoraj miałam chęć pacnąć kobietę stojącą za mną w kolejce. Stała tuż za moimi plecami i jeszcze musiała odsłonić twarz żeby zaczepiać moją bobasinkę, którą akurat trzymałam na rękach.

Kamila

(…) ja mam swój płyn sobie dezynfekuje przed wejściem do sklepu.. ale stanie w kolejce mnie dobija.. ja się staram jakiś dystans a większość się i tak pcha jak zawsze

Aleksandra

HALO! 2 metry odstępu.

Ostatnio byłem w dużym markecie. Przy wejściu nikt nawet nie podchodzi do dystrybutora do dezynfekcji a w kolejce chucha mi gość za koszule prosto w kark…Chyba był wkurzony, że robię przerwę w kolejce między mną a osobą przede mną. Tak jakby to miało dodać +10 do szybkości przesuwania się w kolejce do kasy. Odwracam się ostentacyjnie ale nie chce mi się dyskutować bo jestem zmęczony jak pies. Mojej miny spod maski też nie widać. Na szczęście chyba zrozumiał moj wzrok. Odpuścił przytulaski z obcym gościem. Można się rozumieć bez słów? Można.

Dlaczego należy nosić maskę?

Na wejściu do tego samego marketu obserwuję żwawą dyskusję typowego Seby/Janusza/Zenka (*niepotrzebne skreślić) z ochroniarzem postury Piotra Żyły. O co by mogło chodzić jak nie o MASKĘ. Jako, że nie mam czasu i siły słuchać wątpliwych argumentów obu stron szybko ogarniam swoje zakupy. Wychodzę po jakichś 20 min i patrzę…oni dalej tam stoją i machają łapami. Seba vel Janusz vel Zenek zamiast się kłócić o takie pierdoły, to szybko by ogarnął sobie maskę i zrobił zakupy ze 3 razy. Aleeee nieeeee…to jest bitwa o HONOR prawdziwego Polaka . Śmieszą mnie takie sytuacje. Z mojej perspektywy to jest po prostu GŁUPIE. Ktoś mi opowiadał (osoba bez przeciwwskazań medycznych), że nie może nosić maski w Lidlu przez 10 min bo się dusi i słabo się robi itd. Po czym w ten sam dzień wchodzę do Lidla a tam…TRUP się sciele gęsto – wszyscy potracili przytomność lub trzymają się regałów z osłabienia…

Osobiście jestem osłabiony tym, że ludzie mają czas i siłę na dyskusje o niczym, sprowadzając ją do granic absurdu i jednocześnie podpierając się swoim przekonaniem nieustępliwej walce o wolność.

Dlaczego pandemia nic nie zmieni?…

Zachowania społeczne, zakładane grupy w mediach społecznościowych i niezliczone filmiku mające rzekomo ujawnić mistyfikację zjawiska pandemii jednoznacznie pokazują – współczesne społeczeństwo nie uczy się ani na swoich błędach, ani tym bardziej na czyichś. Upolitycznianie, węszenie spisków i komentowanie z pozycji fotela jest zwyczajnie szkodliwe. Oddajmy głos wirusologom, specjalistom chorób zakaźnych – nie bawmy się intelektualną arogancję. Zbyt duży natłok informacji, chaos i mylenie wiedzy medycznej z poglądami prowadzi do wątpliwości. Naturalnym następstwem wątpliwości jest zaprzeczenie zjawiska – w tym przypadku samego wirusa i powodowanej przez niego choroby.

Nie jest istotne czy wierzysz czy nie wierzysz w pandemię. Kluczowym elementem współczesnych dyskusji jest pogląd lub opinia na jakąś sprawę – taki skutek uboczny mediów społecznościowych. To BŁĄD. Kluczowym elementem dyskusji powinny być argumenty oparte na faktach i wiedzy merytorycznej. A takich dyskusji niestety będzie coraz mniej.

Michał Alicki

Jeśli podoba Ci się ten wpis – UDOSTĘPNIJ!

Pandemia niczego nas nie nauczy. Czyli o czystych rękach i dwóch metrach.

Jedna myśl na “Pandemia niczego nas nie nauczy. Czyli o czystych rękach i dwóch metrach.

  1. Osobiście wierzę w wirusa, ale w pandemię już nie. Zresztą napisałam o tym pięć tekstów, z mojego punktu widzenia. Zapraszam do lektury. Myślę, że prawdy na temat Covid 19 już się nie dowiemy. Z każdej strony jesteśmy bombardowani informacjami często sprzecznymi. Aktualnie koronawirus, a raczej koronaświrusa mnie nie przeraża. Największym absurdem jest dla mnie wprowadzenie obostrzeń, gdy było kilkanaście zakażeń, dziś przy 700,800 wszystko funkcjonuje. Niepojęte. Zapraszam na Dziennikarskie inspiracje blog Marta Wiechowska. Niestety nie mogę udostępniać linków. Można mnie znaleźć wpisując przez wyszukiwarkę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przewiń do góry
Facebook