Jak skutecznie zniszczyć związek? Czyli o sztuce obojętności…

Zabiegani w codzienności nie skupiamy uwagi na swoim partnerze życiowym. Jeśli rozmawiamy to często zadaniowo i instrumentalnie – odebrałeś dziecko ze szkoły? Zrobiłaś zakupy? Co z tym zapchanym zlewem? Żyjemy szybko, przez co mało uważnie – kryzys czyha za rogiem. Aby z nim walczyć trzeba poznać przyczyny…

Niedocenienie…

Nie docenianie wysiłku, zaangażowania i pracy dla rodziny jest jednym z głównych czynników zniechęcenia w rodzinie. Potrzebujemy dobrego słowa, zachęty i powiedzenia po prostu: “dobra robota”, “świetnie, że o tym pomyślałaś”, “wow to był bardzo fajny pomysł”. Niezależnie od tego czy jesteś kobietą czy mężczyzną to w większości przypadków potrzeba docenienia przez osobę,na której nam zależy jest bardzo silna. Nawet SMS z pracy, krótka rozmowa jest czynnikiem zmieniającym “na plus” nastawienie i nastrój na kolejne dni.

Brak szacunku…

Fundamentem każdej relacji jest szacunek. Jeśli go brakuje to automatycznie nie ma relacji i zaufania. Zatracić szacunek do drugiej osoby można np. przy kłótniach i sprzeczkach. Nie chodzi tutaj tylko o nieprzebieranie w słowach ale też niebezpieczne porównywanie do innych. W takiej sytuacji można ławo stracić poczucie tego, że jest się niezbędne do prawidłowego funkcjonowania rodziny – dążenia do rozwiązania problemu.

to bez sensu…

Poczucie sensu jest kluczowym elementem w działaniu. Ten element jest niezbędny jeśli chcemy utrzymać to co nazywamy “chceniem”. Jeśli ma nam się chcieć jechać na wycieczkę, iść na randkę czy utrzymywać bliską relację z dziećmi – musimy widzieć poczucie sensu. To poczucie daje lub nie również osoba, z którą jesteś. Często zadajesz sobie pytanie: po co coś robisz? to jest właśnie to. Rozmawianie o celach o tym co będzie dalej ze swoim partnerem/partnerką buduje w znacznej mierze poczucie wspólnoty i sensu.

Faworyzowanie…

Skupiamy się na dziecku. Nie widzimy naszego partnera. Cały dzień kręci się wokół obowiązków związanych z dziećmi, a wieczorem nie ma siły już nawet na rozmowę. czujesz się pomijany/a. Za każdym razem wybierasz wieczór z dziećmi zamiast randkę z mężem/żoną? To nie tak powinno być. Przecież jesteśmy “zespołem” – faworyzowanie tylko niektórych jego członków jest demotywujące dla pozostałych.

Rutyna i brak wyzwań…

Praca, dom, praca dom albo dom, dom, dom. Standard? To prawda – łatwo wpadamy w rutynowe działanie i prozę życia. Niby wiemy co po kolei mamy robić w ciągu dnia, tygodnia, miesiąca ale nic się nie zmienia – wiecznie to samo. Ktoś mógłby powiedzieć (pewnie wiele z Was) każdy mój dzień to jedno wielkie wyzwanie – ogarnąć dzieci, zakupy, pracę, ale jednak to nie jest coś co wychodzi poza rutynowe działania. Zaplanujcie razem coś niestandardowego np. wspólny wyjazd tylko we 2 może kupcie sobie coś fajnego? A może po prostu potrzebujesz nowego wyzwania osobistego? Bieganie, pływanie, jazda na rowerze? Nic szczególnego ale jednak wyzwala w nas poczucie wyzwania.

Długotrwałe tkwienie w demotywujących schematach i zachowaniach może pogłębiać lub prowadzić do prawdziwego kryzysu. Ten artykuł nie jest psychologiczną analizą – to samo życie i codzienność. Jeśli nie będziemy się skupiać na naszej drugiej połówce i będziemy udawać, że wszystko samo się zrobi albo on się domyśli – to nie może być dobrze. Zazwyczaj nie jestem “wujkiem dobra rada” ale teraz radzę: Nie bądź obojętny na obojętność…

Michał Alicki

Jak skutecznie zniszczyć związek? Czyli o sztuce obojętności…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przewiń do góry
Facebook