Czy muszę podjąć tę decyzję? Czyli o odwadze lidera…

Często w życiu prywatnym oraz w pracy jesteśmy stawiani w sytuacji podejmowania rozmaitych decyzji, np. czy warto wchodzić w nowy biznes? Czy będę umiał jeździć samochodem? Czy dam radę zapanować nad dwójką dzieci jednocześnie? Co powiedzą inni, jak mi się nie powiedzie? Wizja nieuchronnej konfrontacji paraliżuje nasze decyzje i sposób myślenia o sobie samym. Brak decyzji też jest decyzją, z jedną różnicą – brak decyzji do niczego nie prowadzi.


Ale ja nie chcę ryzykować…

Najczęściej odwaga jest mylona z brawurą, która sama w sobie jest szaleństwem – czyli czymś niewyważonym, nieskalkulowanym. Odwaga jest umiejętnością, która pozwala nam podejmować decyzje na podstawie argumentów, które zawierają w sobie uzasadnione ryzyko. Podam przykład: nie chcę jeździć samochodem ponieważ mógłbym mieć wypadek. Owszem istnieje takie ryzyko, w związku z tym w obawie o własne bezpieczeństwo proponuję nie wstawać z łóżka bo możesz poślizgnąć się na schodach. Jednak w tym momencie tracisz szansę na coś dobrego: wspaniałe wakacje? nowe stanowisko w pracy? Kalkuluj ryzyko.

Odwaga menadżera…

Umiejętności miękkie często są pojmowane w sposób bardzo prosty i jednocześnie mylący: albo je masz albo nie. W istocie sprawa ma się zupełnie inaczej: tego rodzaju umiejętności można się po prostu nauczyć – tylko trzeba ciężko nad nimi pracować. Jeszcze kilka lat temu byłem człowiekiem, który bardzo mocno przywiązywał wagę do zdania: “co ludzie powiedzą”. Takie też były moje decyzje, a raczej ich brak. Paraliżowało mnie to, że mogę podjąć decyzję, która komuś może się po prostu nie spodobać. W pewnym momencie zrozumiałem, że jeżeli nie będę podejmował decyzji w odpowiednim momencie z wiarą, że to jest właśnie słuszne, to bezpowrotnie stracę szansę na rzeczywistą zmianę. 

Aaa…może nie będę się odzywał…

Jasna komunikacja i wypowiadanie swojego zdania jest przejawem odwagi zarówno w rozmowie z rodziną, znajomymi, jak i współpracownikami, podwładnymi oraz przełożonymi. Spotykamy się z tzw. “potakiwaczami”. Mam wrażeniem, że są tymi zabawkami stawianymi w samochodach, którym cały czas głowa lata. Obawa przed konfrontacją, konfliktem i dyskusją jest tak silna, że jesteśmy w stanie zrezygnować z własnego zdania na dany temat? Serio?

Asertywność i umiejętność argumentacji jest szczególnie ceniona przez rozmówców rozumiejących czym jest dialog. Mało tego, często z takiej rozmowy wynikają rzeczy, które później stają się wspólnym sukcesem.

Podejmuj trudne decyzje…

Nie lubimy podejmować trudnych lub niepopularnych decyzji. Nic dziwnego – nie ma nic komfortowego w tym aby przekazać komuś niemiłą informację (chyba, że ktoś ma zaburzenia psychiczne i czerpie z tego satysfakcję). Jednak jest to potrzebne i nieuniknione. Odwlekanie podejmowania tego typu działań raczej nie sprawi, że przestaną być trudne. Wręcz przeciwnie. Mogą się pojawić nowe okoliczności, które sprawią, że podjęcie tej decyzji może stać się jeszcze trudniejsze. Jeden aspekt jest dla mnie kluczowy – trudna decyzja musi mieć bezpośredni związek z korzyścią, która z tej decyzji wynika (dla rodziny, zespołu, konkretnych osób czy organizacji). Szczególnie trudne wybory powinny być wcześniej przeanalizowane i rozpatrzone. Niepopularne decyzje wymagają odwagi i inteligencji emocjonalnej, a przekazanie ich dużych umiejętności argumentacji i  jasnej komunikacji.

Wyzwanie!

Nie wiem czy warto? Czy mi się to opłaca? A co jak mi się nie uda?

„W życiu są rzeczy, które warto, i są rzeczy, które się opłaca, ale nie zawsze to, co warto, się opłaca, i nie zawsze to, co się opłaca, warto”. Profesor Władysław Bartoszewski w tym zdaniu ujął esencję tego co nazywamy surową kalkulacją i marzeniami. Kiedy podejmujesz nowe wyzwanie lub stawiasz sobie bardzo ambitny cel, to stawiasz na swoje marzenia. Kiedy miałem przed sobą możliwość wzięcia udziału w rekrutacji na stanowisko menadżerskie to miałem wrażenie że mój mózg puka w moją głowę od środka i mówi: “stary daj spokój, z czym do ludzi”. Teraz jestem menadżerem bo postanowiłem na to, co warto. Podejmowanie nowych wyzwań ściśle wiąże się z ludźmi, którymi się otaczasz. Tak – otoczenie ma duży wpływ na Twoje decyzje. Jedni będą Cię wspierać w realizacji tego co warto, a drudzy będą znajdywać negatywy każdego kroku. Teraz najważniejsze: to Twoja decyzja jakimi ludźmi się otaczasz.

Co jak podejmę złą decyzję?

Decyzyjność jest nieodłącznym elementem mojego życia prywatnego i zawodowego. Uczę się jak być liderem w domu i w pracy. Nie oznacza to, że bezrefleksyjnie i łatwo mi to przychodzi. Analizuję, kalkuluję i ostatecznie to robię albo nie. Czy podejmuję też złe decyzje? Oczywiście – jak każdy z nas. Jednak sztuką jest przeanalizować, wyciągnąć wnioski i uczyć się prawidłowej oceny coraz to nowych sytuacji, w których stawia nas życie.

„Puk, puk – strach puka do drzwi, otwiera mu odwaga, a tam nikogo nie ma. (…) Dwadzieścia lat temu się bałem i nie robiłem, dzisiaj się boję i robię. Nauczyłem się żyć ze strachem. Traktować go jak sprzymierzeńca”. – Jacek Walkiewicz

Tata Szef
Czy muszę podjąć tę decyzję? Czyli o odwadze lidera…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przewiń do góry