Owca Be…

Przestawiam Wam bohaterkę dzisiejszego dnia – Owca o imieniu “Be”.🐑🍗
Jest to ulubiona przytulanka mojej pierworodnej.👧 Dziś byliśmy na krótkiej wycieczce samochodem🚗 – oczywiście we 3 – ja, córka i Owca Be. W drodze powrotnej drzemka w aucie wiec musiałem wnosić moje dziecię do domu na rękach, a owca wpakowała się w kieszeń. 🐑
W tym momencie zaczął się dramat…owca wysunęła się z kieszeni i wypadła gdzieś na podwórku. O tym, że jej nie ma dowiedzieliśmy się jak córeczka tatusia zaczęła jej szukać po drzemce…💣tysiąc myśli przemknęło mi przez głowę w ciągu sekundy 😨, a słowa mojej żony bezcenne:
– idź jej szukać na dwór dopóki jest jeszcze jasno ☉☇
To było najwyżej podniesione ciśnienie w ostatnich miesiącach (tak, tak praca tak nie stresuje jak zaginiony pluszak) – niczym prywatny detektyw ruszyłem na osiedlowe poszukiwania Owcy Be.🔫🔭 Liczyła się każda sekunda.🌡
Okazało się, że jakiś dobry człowiek (lub pies) położył owce na ławce…ulga.👪🏄
Owca Be wróciła cała i zdrowa (chyba nie obsikana…🐕) z mroźnego spaceru 🏠🛀🐑

Owca Be…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry
Facebook